Chociaż generalnie nie mam wielkiego doświadczenia w SWL, ostatnio postanowiłem się zainteresować tym tematem. Mój wybór padł na system Statlink, który uważam za najlepszy nie tylko z systemów stałych, ale w ogóle ze wszystkich Systemów Wymiany Linków. Powód: linki na zaindeksowanych stronach, ocena strony przez algorytm i przez moderatora oraz przejrzysty panel zarządzania. Moje wnioski ze zbudowania swojego mini-zaplecza postanowiłem opisać w tymże artykule.
1. Przede wszystkim domena!
Kwestią kluczową w Statlink są domeny. I nie chodzi o ich jakość, ale o rzędowość. Za najlepsze domeny pod statlink’a uznałem domeny .com, .info, .net i .biz. Ich ceny są niskie (25zł/rok w OVH), a liczba punktów optymalna. Subdomeny i domeny regionalne są natomiast całkowicie nieopłacalne – generują ok. 50% mniej punktów. Moim zdaniem szkoda na nie treści.
2. PageRank jak zwykle ważny
Tak jak we wszystkich systemach, PR ma znaczenie także w Statlink’u. Znaczenie ogromne, bo różnica pomiędzy punktami z domeny PR0 a PR3 jest kolosalna. Dobrym pomysłem jest więc przechwytywanie domen z PR w Dropped lub ich kupowanie bezpośrednio od właścicieli (co jest jednak opcją znacznie droższą). Jeżeli decydujemy się na stawianie strony na świeżej domenie, wskazane jest jej solidne podlinkowanie (kilkaset katalogów + dobre precle powinny wystarczyć), w celu uzyskania możliwie długiego zielonego paska.
3. Dużo treści, duży site
Istotne dla ilości uzyskanych punktów w Statlink’u są także: site oraz stosunek ilości treści do kodu. Moim zdaniem twórcy systemu strzelają sobie trochę tym założeniem w stopę, bowiem okazuje się, że mając artykuł o długości 1000 znaków lepiej umieścić go na statycznej stronie na darmowym szablonie, niż na porządnym blogu opartym np. o Worpdress. Mało tego – wszelka grafika czy wyróżnienia treści, generują dodatkowy kod i zaniża współczynnik treści, czyli… jest niewskazana! Paranoja.
Wnioski: pod Statlink najlepiej sprawdzają się strony z dużym sitem, wykonane bez żadnych fajerwerków, podlinkowane i postawione na domenach z PR.

Dodaj komentarz